Trzy fazy nauki języka holenderskiego

Nauka języka holenderskiego nie jest prosta lecz możliwa do nauki. Bo przecież nauka mowy niderlandzkiej jest prosta. Pewnie każdy kto próbował uczyć się holenderskiego właśnie się śmieje. Wielu jest właśnie złych, a nieliczni używają słów niekonwencjonalnych 😉  Nauka mowy niderlandzkiej nie jest prosta lecz możliwa do nauki. Ktoś kto zaczynał naukę od poziomu zero dobrze o tym wie. Czyli na przykład ja.

Nauka języków obcych dzieli się na fazy. Każda z faz potrzebuje odpowiedniego czasu do przyswojenia określonej wiedzy, której się nauczyliśmy. Fazy są trzy i właśnie je teraz przedstawię.

Faza 1 – Nauka bez głosu

Uczymy się słówek. Choć idzie nam to dobrze to i tak boimy się wypowiedzieć jakieś słowa gdyż może przypadkiem ktoś nas poprawi, a w najgorszym przypadku się z nas zaśmieje. Nikt do nas nie mówi. Szukamy największego „drzewa” i się za nim chowamy tak by nas nikt nie widział ale tak byśmy mogli słyszeć szum liści.

Faza 2 – Rozumienie bez mowy

Mamy zakres słówek i na ich podstawie zaczynamy więcej rozumieć z kontekstu zdania. Więc wtedy zadajemy sobie to pytanie: „Czy oni zaczynają do mnie mówić po holendersku?” Tak zaczynają gdyż już potrafisz łączyć słowa z tym co widzisz. Nie potrafisz odpowiadać jeszcze pełnymi zdaniami na pytania lecz jesteś na dobrej drodze by to robić. Odpowiadasz jak żołnierz w wojsku: Tak (Ja) i Nie (Nee). A jak czegoś nie zrozumiałeś to kiwasz głową na tak, a później zastanawiasz się pół godziny o co mu chodziło 🙂 No bo przecież nie powiesz mu, że go nie zrozumiałeś. No co ty, przecież dobrze mi idzie… Jeszcze pomyśli, że nie mówię w języku niderlandzkim. Jest dobrze jak jest. Faza druga to najtrudniejsza faza. Kosztuje wiele stresu i nerwów, a niepewność związana ze zrozumieniem ludzi w moim otoczeniu i porażkami z tym związanymi prowadzi do częstego zaprzestania nauki. Możemy poświęcać wiele czasu na naukę lecz jeśli robimy to w niewłaściwy sposób to nie da nam to wyczekiwanych efektów. Czasami wydaje nam się, że to ten moment, ze już mówię i wtedy znajdzie się ktoś kto nam udowodni, że to nie prawda. W końcu sprowadzono nas na ziemie w tym pięknym momencie kiedy myśleliśmy, że jesteśmy blisko celu. Każdy kto zaczynał naukę i przeszedł ten moment wie o czym mówię lecz jeśli się nie poddamy i pójdziemy dalej osiągniemy sukces.

Faza 3 –  Holenderski? Geen probleem

To faza gdzie mówimy tworząc zdania. Nie mówimy perfekcyjnie lecz jesteśmy na drodze gdzie nasza znajomość językowa minęła fazę drugą i rozwija się w dobrym kierunku. Uczenie się nowych słów jest dla nas przyjemne. Ludzie dookoła zaczynają do nas mówić nie martwiąc się, że czegoś tam nie zrozumiemy. (Tu nie jest tak do końca gdyż czasami mogą nas zaskoczyć jakimś wyrazem, którego w życiu nie słyszeliśmy) Z takimi sytuacjami radzimy sobie już bez problemu odpowiadając: ”Ale o czym ty mówisz?” Używając tego zdania staramy się sprawić by ten pan pomyślał, że coś źle powiedział, a nie, że my czegoś nie zrozumieliśmy.

Faza trzecia to dopiero początek nauki nie jej koniec. Jest jeszcze wiele przed nami lecz teraz stoimy przed drzewem i grabimy liście. Jeśli jesteś na tej fazie rozwoju języka nie zatrzymuj się i idź do przodu. Zawsze znajdą się ludzie, którzy będą chcieli Ci coś udowodnić lub Twój dobry dzień zamienić w zły, lecz każdy, kto zaszedł tak daleko wie ile kosztuje to czasu i energii więc nie ma wiele rzeczy które potrafiły by go złamać.

Jak sprawdzę, czy się udało? Naturalnie najlepsza forma sprawdzenia będzie opinia ludzi, którzy znają już ten język. Zapytaj, jeśli to możliwe miłe osoby w twoim otoczeniu. Pamiętaj, by przed rozpoczęciem nauki ich poinformować, że zaczynasz się uczyć i że jak zrobisz jakiś błąd w wymowie to niech Cię poprawiają. Nie bądź dla siebie zbyt surowy w ocenie swoich możliwości. Czasami trzeba się umieć z siebie śmiać. I na pewno się nie poddawać!

Nigdy nie słuchaj ludzi, którzy mówią, że coś jest nie możliwe lub za trudne do zrobienia. Musisz wiedzieć to sam. Ale by to wiedzieć musisz spróbować. Wtedy będziesz wiedział, że może tak jest. Może nie oznacza jest. A jeśli tak to znajdź inny cel. A kiedy zrealizujesz już kilka celów wtedy coś co ludzie nazywają marzeniem stanie przed Tobą lub je zobaczysz. Wtedy będziesz wiedział na pewno, że to jest to. To uczucie spełnienia określonych celów i wiele ciężkiej pracy. Dlatego marzenia nie są dla wszystkich gdyż poprzedzają je cele, które trzeba zrealizować, a to ciężka praca. Jak wiemy ciężka praca nie służy urodzie 🙂 więc i ich marzenia są daleko i nadal czekają na ich realizację. Bo przecież każdy je ma. 

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.